Atlanta


Cześć!
Dzisiaj chciałabym powiedzieć kilka słów o moim weekendzie w Atlancie. Z racji, że moja rodzina dała mi dodatkowe wolne od 6 do 10 grudnia, postanowiłam gdzieś pojechać! Padło na Atlantę z racji, że zawsze chciałam zobaczyć to miasto, sama nie wiem dlaczego. Odwiedzić nowy stan, a jednocześnie zobaczyć miasteczko Covington w którym kręcili Pamiętniki Wampirów i tym samym 8 grudnia o 6:20 wyleciałam z lotniska w Bostonie w kierunku Atlanty.

Leciałam z Bostonu, ponieważ bilety były tańsze i bardziej opłacało mi się dotrzeć do Bostonu busem, a potem wylecieć stamtąd. Z Nowego Jorku wyruszyłam o 16, a w Bostonie byłam koło 21. Spędziłam z Kasią na lotnisku około 5h, całą noc na lotnisku! Było pusto, cicho i niewygodnie hahaha!
Ale dałyśmy radę.







W Atlancie spodziewałyśmy się, że będzie ciepło, a raczej cieplej niż w NYC czy Bostonie. A co nas przywitało? ŚNIEŻYCA
Jak się później okazało był to pierwszy śnieg od X czasu, więc super... W piątek było cholernie zimno.. Więc szukałyśmy tylko miejsca by się ogrzać. I szczerze byłyśmy tylko w World of Coca Cola - fajne muzeum, gdzie można było zobaczyć historię Coca Coli i innych napojów tej firmy. A na ostatnim piętrze była degustacja napojów z całego świata. Byłyśmy opite do granic możliwości! Niektóre smaki były fajne, a niektóre obleśne! Pyszna była cola z maliną! :)

Co tam mówisz kolego? Że Colę mi proponujesz? 



Gdy dotarłyśmy do naszego airbnb to marzyłyśmy o prysznicu i łóżku. I tak samo się stało o godzinie 21 już spałyśmy! Ale nie ma się co dziwić gdy byłyśmy na nogach od samego rana dnia poprzedniego!

W sobotę pojechałyśmy do miasteczka Covington. A tam przywitała nas piękna pogoda i słońce! Miasto na maksa mnie urzekło, ale Damona nie spotkałam :( Ale polecam każdemu kto jest fanem Pamiętników Wampirów! Naprawdę to fajne uczucie, gdy możesz zjeść obiad w Mystic Grill czy przejść obok domu Eleny Gilbert :).


The Clock Tower  w serialu wieża ta wydawała się o wiele wyższa. 

Nasz lunch/obiad w Mystic Grill <3   The ClockTower burger :) 



Damon ja wciąż czekam... 

Uśmiech, bo słońce i od razu lepiej się żyję! 


Własnie tutaj znajduję się obok domu Eleny :) 

Później wróciłyśmy do centrum Atlanty i wylądowałyśmy na jakiejś czarnej dzielnicy.
Ogółem w Atlancie jest bardzo mało białych ludzi , albo my miałyśmy takie szczęscie! Ale jak później sprawdziłyśmy stan Georgia jest na drugim miejscu pod względem ilości afro amerykanów w USA.
Dzielnica ta była związana z Martinem Luterem Kingiem. Byłyśmy pod jego domem, a także w okolicy muzeum, które dotyczy nie tylko samego Kinga, ale także innych działaczy na rzecz praw człowieka i zaprzestaniu segregacji rasowej. Było naprawdę fajnie!


W okresie segregacji rasowej w USA - ta dzielnica była typowo "czarna" 
Tzn. afroamerykanie mieli swoje banki, kościoły, sklepy i mogli normalnie funkcjonować i żyć, bez obawy o to, że zostaną wyrzuceni. 







A na koniec udałyśmy się na Jackson Street Bridge! Myślę, że jest to miejsce, które każdemu kojarzy się własnie z Atlantą! :)






I tutaj nasz ostatni spacer po mieście.
I z samego rana ruszyłyśmy na lotnisko, dobrze, że byłyśmy o wiele szybciej, bo lotnisko jest ogromne, a kolejki do security check jeszcze większe! Więc jeśli ktoś będzie leciał do Atlanty albo będzie miał przesiadkę na lotnisku, polecam być szybciej!

No i o godzinie prawie 13 znowu byłam w chmurach, tym razem leciałam już do Nowego Jorku, a Kasia do Bostonu. Mój lot trwał 1:40. Mimo ze mieliśmy prawie 40 minut opóźnienia to byliśmy o czasie w Nowym Jorku! Nie wiem jak oni to zrobili, ale zrobili hahah!

Generalnie bardzo się cieszę, że miałam okazję być w Atlancie, ale jest to miasto do którego drugi raz bym nie pojechała. Fajnie było zobaczyć nowe miasto, nowy stan, ale tylko raz! Nie urzekło mnie niczym szczególnym i wieczorami Atlanta jest serio straszna i myślę, że niebezpieczna, bardzo dużo dziwnych ludzi kręciło się w centrum miasta, a to była dopiero godzina 20 w weekend.




Jeśli chodzi o główne koszta tego wyjazdu to 
180$ bilety lotnicze
47$ nocleg
Dojazd do Covington z centrum Atlanty to jakieś 5$ za komunikację plus 10$ za ubera! Warte każdego centa. 


Gracek ;) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdy dopada homesick i zbliżają się święta

KUBA

Mój rok bycia Au Pair.